Pura vida

Pura vida

Florian Śmieja

Kostaryka to różnorodność krajobrazu, sześćdziesiąt wulkanów wznoszących się nieomal do czterech tysięcy metrów, dwa oceany i piękne dżungle ściągają dziś  rzesze turystów z wszystkich krajów, żądnych użycia latynoskiego „samego życia”,  pura vida, wśród przebogatej tropikalnej flory w komforcie i osobistym bezpieczeństwie. Piętnaście procent powierzchni kraju, relikty odwiecznych dżungli i lasów deszczowych, to dziś urocze parki narodowe. Wabią one ludzi z najdalszych zakątków ziemi chcących doświadczyć spotkania z fantazyjną, bujną roślinnością i egzotyczną fauną.

Czytaj więcej
Hiszpania (1967 r.). Część I.

Hiszpania (1967 r.). Część I.

Zygmunt Wojski

Malaga jest ważnym portem leżącym stosunkowo blisko wybrzeża Afryki. Kilkakrotnie poczułem dosłownie gorące podmuchy wiatru znad Sahary. Ten wiatr niemal parzył. Na dość wysokim wzgórzu nad portem zachowały się mury arabskiej fortecy Alcazaba. W pełni lata wszystko było tam suche jak pieprz, ani odrobiny cienia, a wąska dróżka prowadząca na szczyt wcale nie zachęcała do wspinaczki.

Czytaj więcej
Księżycowy pejzaż Mono Lake

Księżycowy pejzaż Mono Lake

Joanna Sokołowska-Gwizdka

Sierpniowa kalifornijska noc, to mnóstwo gwiazd i wielki ksieżyc, tym większy, że w podwójnym odbiciu na płaszczyźnie nie skażonego jeszcze cywilizacją jeziora. Gwiazdozbiory, przerastające ludzką wyobraźnię, od zawsze prowokowały powstawanie legend. Indianie znad Mono Lake, też snuli swoje opowieści.

Czytaj więcej
W pogoni za złotem

W pogoni za złotem

Joanna Sokołowska-Gwizdka

Słońce jest już ponad górami pokrytymi skąpą roślinnością. Piaszczysta, kręta droga, wiodąca na południe od kowbojskiego miasteczka Bridgeport, odkrywa coraz to nowy, skalisty krajobraz. Ciepłe powietrze wciska się w górskie przełęcze. Ilu ludzi w pogoni za błyszczącym kruszczem utopiło tu swoje marzenia? Jaką cenę trzeba było zapłacić za stukot metalowych krążków?

Czytaj więcej
Pierwszy pobyt na Kubie (1962 – 1964)

Pierwszy pobyt na Kubie (1962 – 1964)

Zygmunt Wojski

Dzięki zaangażowaniu w naukę języka hiszpańskiego, po trzecim roku studiów romanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim zostałem wytypowany na wyjazd stypendialny na Kubę. Castro zdeklarował się właśnie jako komunista i zaczął się jego flirt z tak zwanymi „bratnimi krajami”, trwający aż do upadku komunizmu w Europie. W ramach tego flirtu powstała możliwość wymiany stypendystów.

Ameryka Łacińska, Hiszpania i Portugalia oczami polskiego iberysty

Czytaj więcej
Kształt miłości

Kształt miłości

Florian Śmieja

Jezioro Ontario na północnym wschodzie tworzy lejek, z którego rozpoczyna się potężna rzeka św. Wawrzyńca. Ogromne wody pędzone wielkim spadem z północy wdarły się dramatycznie w nizinę rozdzierając ląd i tworząc ponad półtora tysiąca wysp i wysepek stanowiących  jeden z najbardziej malowniczych regionów Ameryki Północnej.

Czytaj więcej
„Witamy w białej Afryce” Wojciecha Rogali: Jak daleko stąd, jak blisko…

„Witamy w białej Afryce” Wojciecha Rogali: Jak daleko stąd, jak blisko…

Barbara Lekarczyk-Cisek

Zawarty w tytule reportażu Wojciecha Rogali paradoks odbija jak w soczewce zarówno historię, jak i teraźniejszość Namibii. To próba spojrzenia na zmiany, jakie zaszły w południowej części kontynentu, oczami jego białych mieszkańców. A wszystko to ujęte jest w ramy dialogu, któremu autor nadaje cechy przypowieści,  przywołując fragment Ewangelii wg św. Mateusza: „Nie sądźcie…”.

Recenzja książki

Czytaj więcej
Meksyk, Gwatemala, Honduras

Meksyk, Gwatemala, Honduras

Zygmunt Wojski

Widok ze szczytu wynagrodził mi trudy wchodzenia: jak okiem sięgnąć wszędzie zielone morze dżungli i tylko wystają z niego białe grzebienie świątyń na szczytach piramid. Nad głową przelatują stada zielonych papug i tukanów, słychać śpiewy ciemnobrązowych kacyków montezumy. I cisza. I człowiek czuje się władcą tej dżungli.

Ameryka Łacińska, Hiszpania i Portugalia oczami polskiego iberysty

Czytaj więcej
Złocisty kontusz lata. Część II.

Złocisty kontusz lata. Część II.

Ryszard Sawicki

W Bucharze nie ma sosen. Ale, podobnie jak wiatr wschodni znad Dniepru i Dniestru potrafi zaszumieć nad Wisłą, tak i wiatr zachodni potrafi zanieść szum sosen w drugą stronę, do Chorezmu i Kipczaku. A polski Tatar jeden i drugi wiatr zna, pamięta. A gdy przewraca karty historii, przypomina sobie, że w XIII wieku chrześcijanie zwyciężają Maurów pod Las Navas de Tolosa (1212), Mongołowie napadają na Polskę i Węgry (1241), a w 1291 roku upada ostatnia twierdza krzyżowców w Syrii, Akka. Nad zabudowaniami Buchary zaczyna królować meczet Kaljan, jeden z naj­większych zachowanych meczetów Azji Centralnej. Jego proste i mo­numentalne kształty przypominają inne budowle tego typu, których strukturę najlepiej prezentuje XIV-XV wieczny meczet Bibichanym w Samarkandzie. Nawet i ta wspaniała budowla przedstawia dziś smętny widok. Wydaje się pusta i opuszczona, zaniedbana i martwa.

Wędrówka polskiego pisarza po pełnym przepychu i niezwykłej historii  świecie muzułmańskiego wschodu.

Czytaj więcej