Adam Fiala
Artyści, poeci, muzycy polskiego pochodzenia na emigracji są jakby w sytuacji Sienkiewiczowskiego Latarnika. No, z pewnymi różnicami. Latarnik miał latarnię i „Pana Tadeusza”, emigranci mają Internet, który ponoć zbliża, ale tylko wirtualnie. Ciągle więc siedzą w wieży, tylko bez latarni. Oczywiscie już teraz się nie używa modnego za Sienkiewicza słowa „obczyzna”, bo ponoć żyjemy w zglobalizowanym, a przede wszystkim etnicznym świecie.
Felieton z Perth (Australia)
Read more







