Dwa oblicza Afryki

Dwa oblicza Afryki

Tadeusz Jaworski (1926-2017)

Wybór, opracowanie tekstu i redakcja Joanna Sokołowska-Gwizdka

Spotykaliśmy na naszych drogach niezwykłe „personas dramatis”, o długich nazwiskach, takich jak król Ashantów ze Złotego Wybrzeża, Otumfuno Nana Osei Tutu Agyeman, Ashantene Prempeh II. Był to monarcha o niezwykle błyskotliwej inteligencji i wykształceniu, które otrzymał na Uniwersytecie w Oksfordzie, siedzący na słynnym złotym tronie Ashantów, którego waga ma ponad tysiąc kilogramów szczerego złota i tylko on, przy rzadkich okazjach, miał prawo na nim usiąść. Kiedy robiliśmy z nim zdjęcia, w jego królewskiej rezydencji niedaleko stolicy królestwa Ashantów Kumasi, król uśmiechając się popełnił uchybienie formie i plemiennemu zakazowi, gdyż pozwolił mi usiąść na swoim tronie. Tron był duży i dość wygodny, wiec pomyślałem sobie, jaka byłaby to niezwykła frajda, gdybym mógł go zapakować i przywieźć na Sadybę, do naszego domku, nie tyle, aby na nim siedzieć ale korzystać z jego wartości.

Wspomnienia Tadeusza Jaworskiego, reżysera-dokumentalisty z Toronto ukazują się w pierwszy poniedziałek miesiąca. Ukazało się już ponad 30 odcinków o dzieciństwie reżysera w Czortkowie, wojnie, czasach powojennych, szkole filmowej w Łodzi, pracy dokumentalisty itd. Najwięcej części dotyczy wspomnień afrykańskich z lat 50/60. gdzie reżyser został wysłany przez Światową Organizację Zdrowia, aby zrealizował filmy o zdrowiu. To był wyjątkowy czas przemian w Afryce i okazja do poznania zanikających kultur.

Read more
Kobieta bez twarzy

Kobieta bez twarzy

Tadeusz Jaworski (1926-2017)

Jednego bardzo upalnego dnia, o niezwykle suchym powietrzu, siedzieliśmy z uginającymi się od zmęczenia nogami, pod cienistymi krużgankami ogromnego handlowego budynku w samym centrum Chartumu, jeśli mnie pamięć nie myli, przy ulicy Nil.  W cieniu krużganków z ogromnymi filarami było kilka kawiarni i jadłodajni. Mężczyźni siedzieli w grupach rozparci na krzesłach, lub na starych, mocno sfatygowanych fotelach, z wyciągniętymi do przodu nogami i grali w warcaby. Ich mocno zużyte sandały leżały obok na ziemi. Inni pogrążeni w nirwanie i rozmowach między sobą zaciągali się dymem, paląc dozwolony tu haszysz, czy inne narkotyki. Siedząc najczęściej niedaleko siebie, trzymali w ustach duże fajki przypominające flety, ze zbiorniczkami wody, najprawdopodobniej filtrującej narkotyki. Zaciągając się prowadzili ze sobą rozmowy. Będąc w tym rejonie miasta, wstępowaliśmy tu dość często. Było to popularne miejsce, gdzie można było odpocząć, wypić świeżo parzoną dobrą i mocną kawę. Było to również znakomite miejsce do obserwacji ludzi i toczącego się wokół życia. 

Od redakcji: Po długiej przerwie spowodowanej atakiem hakerskim na magazyn „Culture Avenue” wracają wspomnienia Tadeusza Jaworskiego, wybitnego dokumentalisty z Toronto. Będą się one ukazywać w pierwszy poniedziałek miesiąca.

Read more
image_pdfimage_print