Kobieta bez twarzy

Kobieta bez twarzy

Tadeusz Jaworski (1926-2017)

Jednego bardzo upalnego dnia, o niezwykle suchym powietrzu, siedzieliśmy z uginającymi się od zmęczenia nogami, pod cienistymi krużgankami ogromnego handlowego budynku w samym centrum Chartumu, jeśli mnie pamięć nie myli, przy ulicy Nil.  W cieniu krużganków z ogromnymi filarami było kilka kawiarni i jadłodajni. Mężczyźni siedzieli w grupach rozparci na krzesłach, lub na starych, mocno sfatygowanych fotelach, z wyciągniętymi do przodu nogami i grali w warcaby. Ich mocno zużyte sandały leżały obok na ziemi. Inni pogrążeni w nirwanie i rozmowach między sobą zaciągali się dymem, paląc dozwolony tu haszysz, czy inne narkotyki. Siedząc najczęściej niedaleko siebie, trzymali w ustach duże fajki przypominające flety, ze zbiorniczkami wody, najprawdopodobniej filtrującej narkotyki. Zaciągając się prowadzili ze sobą rozmowy. Będąc w tym rejonie miasta, wstępowaliśmy tu dość często. Było to popularne miejsce, gdzie można było odpocząć, wypić świeżo parzoną dobrą i mocną kawę. Było to również znakomite miejsce do obserwacji ludzi i toczącego się wokół życia. 

Od redakcji: Po długiej przerwie spowodowanej atakiem hakerskim na magazyn „Culture Avenue” wracają wspomnienia Tadeusza Jaworskiego, wybitnego dokumentalisty z Toronto. Będą się one ukazywać w pierwszy poniedziałek miesiąca.

Read more
Obrzędy i dieta Masajów

Obrzędy i dieta Masajów

Tadeusz Jaworski (Toronto, Kanada)

Opracowanie tekstu i redakcja: Joanna Sokołowska-Gwizdka

W rozległym cieniu wspaniałej Błyszczącej Góry, czyli pasma Kilimandżaro, w myśl plemiennej tradycji, Moroni kiedy wychodzą zwycięsko z konfrontacji „oko w oko” z lwem, czy innym groźnym drapieżnikiem, wracają z buszu do bomy w chwale i sławie. Tam odbywa się ceremonialny obrzęd – spektakularny taniec, który nazywają „engilakinoto”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy, taniec zwycięski. Towarzyszy mu rytmiczny śpiew wojowników, połączony z biciem się w piersi. Kiedy taniec nabiera tempa i staje się coraz głośniejszy, Moroni dla zademonstrowania bomie swojej siły i energii, zaczynają wertykalnie podskakiwać, jak na sprężynach, bez uginania w kolanach ich długich nóg, na wysokość ok. jednego metra, a czasem nawet i więcej.

Read more
Wierzenia i obyczaje Masajów

Wierzenia i obyczaje Masajów

Tadeusz Jaworski (Toronto, Kanada)

Opracowanie tekstu i redakcja: Joanna Sokołowska-Gwizdka

Masajowie – nomadzi bezkresnych płaskowzgórzy Wielkiego Przełomu równikowej Afryki, wypasają swoje krowy, owce i kozy, w rejonie pomiędzy Kilimadżaro i Mount Kenya, gdzie w zależności od sezonu trawa jest zielona i soczysta. Pięknie wyglądają wśród stad swojego bydła ci wysmukli i długonodzy, o ciemnobrązowej skórze z odcieniami głębokiej czerni, o relatywnie niedużych głowach oraz kędzierzawych włosach,  ci masajscy pasterze Morani, z  luźno przerzuconymi przez ramię rudawo czerwonymi „togami”, które nazywają „szukami”. Masajscy Morani – wojownicy, zapytani o ich powiązanie z bydłem, a nie z uprawą ziemi, mają tylko jedną odpowiedź – Bóg dał nam pod opiekę krowy, wiec nam Masajom, nie uchodzi zajmować się uprawą ziemi. Masajowie są przekonani, że ich Wielki Bóg Szari Mungo, dał im w posiadanie i pod opiekę „święte krowy”, mianując ich jednocześnie rządcami  nie tylko wszystkich krów w Afryce, ale i na całym świecie. Gęsto zalesione wzgórza płaskowyżu Wielkiego Przełomu, są znakomitym rezerwuarem pitnej wody, tak ważnym w okresach suszy, stąd też Masaje uważają to miejsce za święte. Kiedy zagraża im, bądź ich krowom niebezpieczeństwo, ze strony drapieżnych zwierząt, Morani potrafią stawić czoła w obronie ich stada.

Wspomnienia z podróży do Afryki na początku lat 60.

Read more
Afryka. Fauna Ngorongoro.

Afryka. Fauna Ngorongoro.

Tadeusz Jaworski (Toronto, Kanada)

Opracowanie tekstu i redakcja: Joanna Sokołowska-Gwizdka

Nasz długotrwały pobyt w rejonie północnej Tanzanii i południowej Kenii, nasze „szwędanie” się po bezkresnych terenach sawanny i buszu, z mniejszym bądź większym sukcesem, wiązało się przede wszystkim z Masajami, tym wyjątkowo niezwykłym pod każdym względem – romantycznym i koczowniczym, pasterskim plemieniem, zamieszkującym po obydwu stronach  pasma górskiego Kilimandżaro, których postanowiłem utrwalić na taśmie filmowej i poświęcić ich unikalnemu życiu i tradycjom, oddzielną sekwencję.

Read more
Tajemniczy świat Masajów

Tajemniczy świat Masajów

Tadeusz Jaworski (Toronto, Kanada)

Opracowanie tekstu i redakcja: Joanna Sokołowska-Gwizdka

Masajowie! Był to temat do jednej z sekwencji filmowych, który miałem w moim planie z notatką „zdobyć materiał za wszelką cenę”. Podkreślony grubą, czerwoną krechą, był przeze mnie stosunkowo nieźle opracowany. Nie miałem wątpliwości, że było to jedno z najbardziej atrakcyjnych plemion.

Read more
Katolicki kościółek u stóp Kilimandżaro

Katolicki kościółek u stóp Kilimandżaro

Tadeusz Jaworski (Toronto, Kanada)

Opracowanie tekstu i redakcja: Joanna Sokołowska-Gwizdka

W królestwie Bugandy tubylcy mają swojego „Adama”. O Ewie i jabłku oraz pierworodnym grzechu mi nie wspominano, stąd wniosek, że w ich wierzeniach Ewa nie istniała. Wierzą natomiast, że był nim człowiek z ich plemienia, imieniem Kintu. Nie jest on dla nich legendarną postacią z biblii, a człowiekiem, który w ich wierzeniu w rzeczywistości istniał i żył w Bugandzie przed kilkuset laty. Jeszcze inni, których indagowałem w tej interesującej sprawie twierdzili, że  nie Adam, a właśnie Kintu jest symbolem pierwszego człowieka. Z kolei w królestwie Bunyoro tubylcy niezależnie od ich statusu społecznego oraz wykształcenia, są głęboko przekonani i wierzą, że pierwszy człowiek na świecie stworzony przez Boga, o imieniu Kintu, pochodzi nie z uzurpującego sobie ten przywilej królestwa Bugandy, a z królestwa Bunyoro. W królestwie Busoga zaś tubylcy z całą stanowczością twierdzili, że nie w Bugandzie  i nie w Bunyoro, lecz u nich w królestwie Busoga, żył pierwszy człowiek stworzony przez Boga.

Read more
„Pacyfik – 68”. Australia, Nowa Zelandia, Singapur, Wyspy Pacyfiku.

„Pacyfik – 68”. Australia, Nowa Zelandia, Singapur, Wyspy Pacyfiku.

Tadeusz Jaworski (Toronto, Kanada)

Opracowanie tekstu i redakcja: Joanna Sokołowska-Gwizdka

W latach 1967-68 w Australii, Nowej Zelandii oraz na wyspach Pacyfiku zrealizowałem dla Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Warszawie film „Operacja serce” oraz w ramach tej samej umowy WHO – „Pacyfik-68”. „Pacyfik-68” to pełnometrażowy film dokumentalny zbudowany z szeregu sekwencji, z których każda miała swój początek, środek i koniec i każda poruszała niezwykle interesujący problem tego rejonu świata.

Read more
image_pdfimage_print